Ma³e miasto K w ¶rodkowej Polsce, osiedle z 4 piêtrowymi blokami jakich tysi±ce. M³odzie¿ oblega ³awki, piwkuj±, pal± trawkê. Który¶ z ch³opców mówi, ¿e ma co¶ ekstra, wyjmuje woreczek z bia³ym proszkiem. Za godzinê jeden z nich, 17- letni wysoki blondyn, którego prasa odnotuje jako Jakuba R. zrani butelk± starszego pana, który ¶mia³ zwróciæ uwagê m³odzieniaszkom…
W tym samym czasie miasteczko W, po³o¿one na ¦l±sku. M³odzi ch³opcy w mundurach wzór 93. æwicz± musztrê zespo³ow±. Szykuj± siê do obchodów ¦wiêta Odzyskania Niepodleg³o¶ci. Dwóch przebywaj±cych przejazdem w miasteczku mê¿czyzn dziwi siê, sk±d tutaj wojsko. Nie rozró¿niaj±, jak steki tysi±ce innych ludzi, ¿e drobny napis na czerwonym ³uczku na bocznym rêkawie kurtki mundurowej oraz patki z czerwonym wê¿ykiem na ko³nierzach mówi±, ¿e s± to cz³onkowie proobronnej organizacji „STRZELEC”. Nie wiedz±, bo o tych m³odych ludziach media nie informuj± prawie wogóle. Za to praktycznie co tydzieñ i Oni i Wy czytacie w prasie lub necie czy te¿ ogl±dacie w tv o tej pierwszej m³odzie¿y – popijaj±cej napoje wyskokowe, narkotyzuj±cej siê, terroryzuj±cej osiedla, niszcz±cej i demoluj±cej przystanki. Dlatego ta opowie¶æ bêdzie o tej drugiej m³odzie¿y, w mundurach wz.93, takich samych jak nosi Wojsko Polskie, bo z polsk± armi± siê uto¿samiaj± praktycznie od 100 lat.
Prawie 100 lat temu w zaborze austriackim powsta³a organizacja Zwi±zek Strzelecki, na bazie której Józef Pi³sudski stworzy³ swoj± Pierwsz± Kadrow± – zal±¿ek odrodzonego po 123 latach niewoli Wojska Polskiego. W II Rzeczypospolitej nie by³o powiatu, gdzie nie istnia³by Zwi±zek Strzeleckie. Organizacja liczy³a 500 tys. m³odych ludzi, którzy poza szkoleniem paramilitarnym i strzeleckim prowadzili olbrzymi± pracê o¶wiatowo-wychowawcz± za pomoc± gminnych i powiatowych ¶wietlic strzeleckich i bibliotek. Ofiarno¶æ i po¶wiêcenie obywateli II RP podczas dzia³añ wojennych w II wojnie ¶wiatowej nie wziê³o siê znik±d.
„STRZELEC” w III RP to zaledwie 5 tys. m³odych ludzi. Organizacja ca³kowicie spo³eczna, nie posiada praktycznie ¿adnych etatów, maj±tku (nieruchomo¶ci, pojazdów) - w przeciwieñstwie do LOK-u czy ZHP. Wielu ludzi na has³o „STRZELEC” ma skojarzenia z paramilitarn± przybudówk± KPN, gdzie Leszek Moczulski wykorzystywa³ w sposób haniebny m³odzie¿ do partykularnych rozgrywek partyjnych. Ale prawdziwy Zwi±zek Strzelecki „Strzelec” Organizacja Spo³eczno Wychowawcza nigdy w ¿adnych awanturach politycznych nie uczestniczy³, co wiêcej art. 8 statutu mówi o zakazie prowadzenia dzia³alno¶ci politycznej na bazie organizacji. Mimo, i¿ statut organizacji mówi o wychowaniu patriotycznym m³odzie¿y w duchu pañstwowotwórczym, mimo zapisów statutowych o szkoleniu wojskowym i przygotowaniu m³odzie¿ do s³u¿by wojskowej w³adze pañstwowe i urzêdnicy traktuj± t± organizacjê trochê jak skansen czy folklor spo³eczny. Mo¿e to jacy¶ terrory¶ci? Sami kupuj± oporz±dzenie, mundury, kamizelki, sami bez ¿adnego przymusu æwicz± musztrê, je¿d¿± na strzelnicê, staj± w szykach na uroczysto¶ciach pañstwowych, czo³gaj± siê, biegaj± po lesie….. „Nienormalni jacy¶” dziwi siê urzêdnik w mundurze z WKU. WKU nie prowadzi ¿adnej ewidencji przeszkolonych przez „STRZELCA” m³odych ludzi. Strzelec z kilkunastoletnim sta¿em, po wielu szkoleniach organizacyjnych trafia do Jednostki Wojskowej. Zna regulamin ogólny, zna musztrê, warunki strzelania nr 1 z kbk AK recytuje jak pacierz. Kadra patrzy z podejrzliwo¶ci±, prowadzi rozpytanie. Pierwszy pyta kapral, dowódca dru¿yny – „¯o³nierzu sk±d Wy jeste¶cie tacy obcykani?” .”Panie kapralu” – odpowiada ¿o³nierz – „tak miêdzy nami to za kolegê s³u¿ê, który nie chcia³ i¶æ do wojska a ja raz ju¿ by³em, spodoba³o mi siê to i pomy¶la³em, ¿e i drugi raz pójdê”. Sprawdzaj±, nie mog± odnale¼æ takiego ¿o³nierza w ewidencji. Sprawê w swoje rêce bierze kapitan, dowódca kompanii. Pyta z gro¼n± min± – „¯o³nierzu, kto, kiedy i gdzie Was szkoli³?”. ”Panie kapitanie, tak w tajemnicy Panu powiem, s± instytucje, które zajmuj± siê nowymi formami kontroli procesu szkolenia w JW, no i wysy³aj± takich jak ja….Ale Pan kapitan siê nie martwi, w Pana kompanii wszystko wzór-konspekt”. Kapitana zatyka, widaæ jak czerwienieje na twarzy…..
W po³owie lat 90 MON przy okazji tworzenia pododdzia³ów Obrony Terytorialnej zaczyna interesowaæ siê „STRZELCEM”. Zostaje podpisana umowa o wspó³pracy pomiêdzy „STRZELCEM” a MON-em. Szczyt rozwoju organizacji i pomocy od wojska to koniec lat 90, gdzie w MON Minister Romuald Szeremietiew bardzo mocno forsuje koncepcjê powszechnej OT, postrzegaj±c „strzelców” jako awangardê si³ OT. Ale po roku 2001 idea OT zostaje wygaszana a tym samym urzêdnicy z MON nie widz± potrzeby wspó³pracy z tak± organizacj± jak „STRZELEC”. Szczególnie po 11 wrze¶nia 2001 w zwi±zku z psychoz± zagro¿enia terrorystycznego pomoc wojska zaczyna byæ znikoma. Jeden z Dowódców Jednostki Strzeleckiej w rozmowie na temat wspó³pracy z majorem komórki S-1 jednego z pu³ków dowodzenia us³ysza³: „A sk±d mam wiedzieæ po co wam te szkolenia? A mo¿e Wy jeste¶cie jacy¶ wrogowie ludu?”. Z podobnym podej¶ciem kadra strzelecka spotyka siê w szko³ach. Mimo likwidacji zajêæ pozalekcyjnych, mimo zaniku dzia³alno¶ci takich organizacji jak ZHP, mimo ¿e m³odzie¿ nie wie co ze sob± zrobiæ, dyrektorzy szkó³ z wielk± niechêci± przyjmuj± na rozmowy dowódców Jednostek Strzeleckich. Ale kurczy siê armia, oddzia³y i pododdzia³y wojskowe znikaj± z mapy Polski. Za rz±dów ministra Szmajdziñskiego zosta³y zlikwidowane 72 garnizony wojskowe. Samorz±dowcy jako pierwsi organizuj±c ¶wiêta pañstwowe zauwa¿yli braki asysty wojskowej, bez wojska jakie¶ te uroczysto¶ci nie takie…. I niektórzy odkrywaj± Jednostki Strzeleckie - przecie¿ w sumie niczym szczególnym siê nie ró¿ni±, takie same mundury, komendy i s± praktycznie na ka¿de zawo³anie, nie trzeba pisaæ pism, wystarczy jeden telefon. Ot, taka ma³a lokalna armia…
„STRZELEC” nie korzysta praktycznie z ¿adnych subwencji na szczeblu centralnym a mimo to organizacja rozwija siê. Nowoczesne formy szkolenia i ró¿nego rodzaju nowinki techniczne nie s± strzelcom obce. Podczas szkolenia w pewnej Jednostce Wojskowej, która u¿yczy³a pasa taktycznego starszy chor±¿y z tej JW obserwuj±cy æwicz±cych strzelców nie móg³ powstrzymaæ siê od sarkastycznego komentarza: „ …no tak, nie s± w wojsku a MON na nich ³o¿y lepiej ni¿ na ¿o³nierzy - kamizelki taktyczne, kurtki gore-texowe, he³my kelvarowe…”. „Panie chor±¿y” – zwróci³ siê do ¿o³nierza dowodz±cy grupa strzelców sier¿ant ZS – „Ci ch³opcy sami kupili ten sprzêt…”Panie nie wierzê, takich wariatów nie ma, a wiem co mówiê bo w armii mi 20 rok leci…”. Agencja Mienia Wojskowego nie przekaza³a organizacji nawet jednego guzika, ca³e wyposa¿enie, od butów, po he³my, kamizelki czy nawet repliki broni strzelcy kompletuj± sami…
Je¶li chodzi o nowoczesne formy prowadzonych szkoleñ to najlepszym przyk³adem bêdzie Kurs Walki w Mie¶cie organizowany przez Pó³nocny Okrêg Strzelecki. Kurs prowadzi m³.insp. ZS dr Pawe³ Makowiec –prywatnie nauczyciel historii i geografii w jednym z warszawskich liceów oraz autor rozprawy pt. „Powstanie Warszawskie polsk± szko³± walki w mie¶cie”. Inspektor Makowiec doskonale potrafi wykorzystaæ swoj± wiedzê teoretyczn± do szkolenia strzelców. W specjalnym o¶rodku (by³y PGR) uczy strzelców przygotowywania obrony terenów zabudowanych – planuj± sektory i pasy ognia, eliminuj± „martwe pola” przygotowuj±c stanowiska ogniowe, kuj±c otwory w ¶cianach, woruj±c okna, zaciemniaj±c pomieszczenia. Jeden ze strzelców przywióz³ nawet ze sob± kosiarkê, wycina krzewy, aby utrudniæ przeciwnikowi podej¶cie do bronionego obiektu. Energia m³odych ludzi zostaje spo¿ytkowana w kontrolowanych sposób – mog± budowaæ i niszczyæ nie czyni±c ¿adnych szkód.
Ostatnio w zwi±zku z koncepcj± armii zawodowej urzêdnicy z MON-u ponownie zaczêli dostrzegaæ „STRZELCA”. Widmo braku kandydatów do s³u¿by zawodowej zaktywizowa³o „ludzi w mundurach”. Na festynie z okazji ¦wiêta Wojska Polskiego zosta³y ustawione namioty NS do promocji wojska. Organizatorzy zezwolili tak¿e strzelcom postawiæ swoje stoiska. Przy stolikach MON-owskich nic ciekawego siê nie dzieje, jakie¶ ulotki i ludzie którzy stoj± za karê. Przy stolikach strzeleckich t³umy, strzelcy prezentuj± wyposa¿enie, pokazuj± filmiki ze szkolenia, prezentuj± pokazy sprawno¶ciowe. To wszystko przyci±ga Ministra ON Bogdana Klicha ze ¶wit±. Widaæ, ¿e Pan Minister jest wyra¼nie zdumiony, odpowiedzialny za przedsiêwziêcie porucznik Marcin Waszczuk t³umaczy Panu Ministrowi idee i koncepcje „STRZELCA”. Pan Minister poklepuje porucznika Waszczuka po plecach, mówi: „¦wietna sprawa, koniecznie musimy siê spotkaæ. Jak najszybciej”. To samo powie 11 listopada 2008. Niestety do chwili obecnej pan Minister nie znalaz³ czasu…
Kto¶ rzuci³ mi kiedy¶: „cz³owieku daremny Wasz trud, armi± nigdy nie bêdziecie…”. Jasne, armi± nie bêdziemy, ale elementem systemu obronnego pañstwa byæ mo¿emy. Strzelcy nie my¶l± schematycznie, to entuzja¶ci i czego mo¿e nie podkre¶la³em wcze¶niej – to ideowi patrioci. W chwili obecnej Komendantem G³ównym ZS „Strzelec” OSW jest m³. insp ZS profesor Janusz Cisek. Min. Jednym z Zastêpców Komendanta G³ównego jest m³. insp ZS dr Pawe³ Makowiec. W Jednostkach Strzeleckich dzia³a wielu nauczycieli, trochê kadry zawodowej WP, ¿o³nierzy rezerwy, spo³eczników, wychowawców. My¶lê, ¿e w sytuacji ograniczenia liczebno¶ci armii taki potencja³ mo¿e bardzo siê przydaæ. W s±siednich krajach m³odzie¿owe organizacje paramilitarne s± bardzo wspierane przez pañstwo. Tam nikt nie uwa¿a takiej m³odzie¿y za zagro¿enie, wrêcz odwrotnie. U nas w mentalno¶ci urzêdników, którzy np.: w zamierzeniach na rok szkoleniowy 2009 wycieli 2/3 szkoleñ ZS „Strzelec” OSW, to byæ mo¿e „wrogowie ludu”. Ale kilka szkoleñ zatwierdzili, pytanie na jak± pomoc bêdziemy mogli liczyæ…. Ka¿dy m³ody cz³owiek na naszym Kursie czy szkoleniu to ten który nie bêdzie siedzia³ na osiedlowej ³aweczce, ¿³opa³ browca, czy wci±ga³ amfê.
W 2008 r. w Si³ach Zbrojnych zosta³y zlikwidowane pododdzia³y Obrony Terytorialnej. Decydenci uwa¿aj± ¿e do 2030 r nie grozi Polsce ¿aden konflikt – tworzy siê armiê ekspedycyjn±. Podczas konferencji strzeleckiej zorganizowanej w sierpniu 2008 w Bia³obrzegach na pytanie jednego ze strzelców, „co daje bêdzie z koncepcj± OT”, obecny tam wyk³adowca z AON p³k prof. Józef Marczak powiedzia³: „teraz to Wy, STRZELEC jest Obron± Terytorialn±….”
Views: 1260